Agencja e-commerce | Strategia, Marketing, Optymalizacja, Audyt

biuro@brandactive.pl

+48 17 770 73 96

Top

Criteo niedocenionym narzędziem do retargetingu w Polsce?

Brand ActiveNarzędzia e-commerce Criteo niedocenionym narzędziem do retargetingu w Polsce?
retargeting criteo

Criteo niedocenionym narzędziem do retargetingu w Polsce?

Na firmę, a zarazem narzędzie Criteo napotkałem się  pewien czas temu podczas audytów e-commerce, które przeprowadzałem w dwóch sklepach internetowych. W jednym przypadku w branży fashion współczynnik konwersji na wysokim poziomie robił wrażenie, natomiast w drugim przypadku, w branży elektronarzędzi, zakupy były znikome. Różnica wynikała między innymi z ruchu, jaki był w tych sklepach, w jednym (fashion) powyżej 70 000 unikalnych użytkowników miesięcznie, natomiast w drugim (food) poniżej 20 000 uu. To pozwoliło wysnuć pewne wnioski, ale podchodziłem do nich z dystansem, ponieważ jakie dzisiaj działania w kategorii fashion sprawdzają się poniżej oczekiwań? No właśnie.

 

Temat Crito umilkł w mojej głowie, do czasu kiedy w marcu 2019 roku będąc na evencie biznesowym w Warszawie, w czasie afterparty poznałem Tomasza Stolarczyka, który pracuje w Criteo. Od słowa do słowa i w szybkim czasie wróciłem do poznawania tego narzędzia, tym razem z zaangażowaniem naszej specjalistki od PPC, Eweliny i w stałym kontakcie z Tomaszem, który na co dzień stacjonuje w Barcelonie.

 

Co dzisiaj wiemy o Criteo?

 

Jest to godne uwagi narzędzie do retargetingu dynamicznego, który zastosowanie ma przede wszystkim w e-commerce. Bazuje na placementach Google, Facebooka oraz u innych wydawców RTB, np. Onet – to w Polsce. A za granicą? Na rynkach zagranicznych Criteo działa zdecydowanie na większą skalę, a chociażby tylko we Francji jest częściej wybieranym narzędziem do retargetingu niż Google. Mam wrażenie, że w Polsce nadal mało wiemy o tym narzędziu, świadomi i kluczowi gracze e-commerce korzystają coraz częściej z Criteo, ale jest to nadal mały odsetek sklepów internetowych.

 

Kto wie, czy, nie znając potencjału systemu Criteo, w ten sposób nie tracimy na naszych reklamach? Tym bardziej, jeśli sprzedajemy na rynkach zagranicznych, gdzie placementów  jest znacznie więcej niż w Polsce. Ten artykuł nie piszę po to, żeby zachwalać to narzędzie (nie jest to artykuł sponsorowany), ale żeby zwiększyć Waszą świadomość i wzbudzić ciekawość.

 

Jakie opcje daje nam Criteo?

 

Retargeting dynamiczny i retargeting statyczny. Statyczny, w praktyce w mojej ocenie ma znikome zastosowanie w e-commerce, więc na nim się nie skupiam. Jeśli prowadzisz sklep internetowy, to powinieneś patrzeć na Criteo pod względem retargetingu dynamicznego, którego zadaniem jest wyświetlanie użytkownikom reklam display, którzy porzucili sklep internetowy, a statystyki mówią, że robi to regularnie ponad 90% odwiedzających sklepy, więc jest o co walczyć!

 

W czym Criteo może być mocniejsze od Google Display Network?

 

W mojej ocenie Criteo lepiej sobie radzi z uczeniem się zachowań użytkowników i skuteczniej dostosowuje dynamiczną reklamę do kupujących. Jednym słowem mówiąc, ma lepszy business intelligence (BI). W końcu ta francuska firma, skupiająca się stricte na retargetingu, jest obecna w 130 krajach i obsłużyła już ponad 18 000 tysięcy klientów, więc algorytmy “przetrawiły” już wielu użytkowników, ucząc się ich zachowań.

 

Kiedy zdecydujemy się na użycie Criteo trzeba oczywiście pamiętać o synergii działań pomiędzy pozostałymi kanałami dotarcia. Mam tutaj na myśli, przede wszystkim, działania na Google Ads i Facebook Ads, które również posiadają reklamy dynamiczne. Więc kiedy decydujemy się wypróbować Criteo, pozostałe dynamiczne kampanie należałoby wyłączyć, bo inaczej będą się kanibalizować i nic z tego dobrego nie wyjdzie.

 

To kolejna ogromna przewaga Criteo, które staje się jednym dużym ekosystemem potrafiącym wyświetlać reklamy w: Google, Facebook, Instagram oraz u tysiąca innych wydawców RTB np. Onet, WP, OLX itp.

 

Jak twierdzi Tomasz Stolarczyk z Criteo: Dzięki temu reklamy są mniej inwazyjne, lepiej współgrają i, w połączeniu z technologią cross-device, przynoszą lepsze osiągi. Co więcej, mamy umowę z AdBlock, dzięki czemu nasze reklamy w formie natywnej są w stanie przez nie przejść. W Google, z tego co wiem, jest z tym dużo trudniej.

 

Ile kosztuje retargeting Criteo?

 

Standardowo jedyna opłata, którą ponosimy, to koszt mediów. W tym przypadku to CPC, które waha się średnio od 0,17 euro do 0,12 euro. Kampania zawsze rozpoczyna się od wyższej stawki CPC, a naturalnie z czasem, podczas optymalizacji, jest obniżana. Zdarzają się też kampanie, gdzie stawka zejdzie do skrajnych wartości: 0,05 euro, ale też 0,25 euro.

W mojej opinii stawki CPC są dość konkurencyjne, nawet mimo to, że rozliczenie w standardzie następuje w walucie euro (jest możliwość zmiany waluty na PLN).

 

Reklamy wyświetlają się w formie graficznej, a więc co z grafikami? W Criteo generują się naprawdę bardzo estetyczne reklamy z uwzględnieniem: logo, motywu, czcionki, obwódki z kolorem, a naturalnie główny obszar dynamicznych grafik zajmują produkty zaciągnięte z feeda. Na grafikę można wpływać, projektując nakładkę graficzną, która będzie wyświetlać się na przemian, więc jest to jedyny koszt od strony graficznej.

 

Zapytacie ile kosztuje konfiguracja kampanii w Criteo. A ja odpowiem pytająco: ile może kosztować obsługa kampanii, która polega na edytowaniu stawki CPC? Criteo ma tak rozbudowaną automatykę, że prowadzenie kampanii sprowadza się do początkowego załadowania feeda, bieżącego określania stawki CPC oraz ewentualnego umieszczania okazyjnych graficznych nakładek. Oczywiście wokół tego wszystkiego powinna odbywać się analiza opłacalności kampanii z uwzględnieniem danych z Google Analytics.

Jak mierzyć efektywność kampanii?

 

Wszystko rozchodzi się o wskaźnik COS (Cost of Sales), czyli osiągniecie jak najniższego kosztu sprzedaży. Znając średnią marżę produktów, już na podstawie estymacji jesteśmy w stanie oszacować, czy budżet, który zostanie przeznaczony na kliki, zostanie pokryty z zysku, a następnie, ile zostanie na czysto. To oczywiście jest w pięknym idealnym świecie, a estymacje mogą się wahać, choć te od specjalistów Criteo naprawdę z dużą regularnością się sprawdzają. Prowadząc sklep internetowy, jesteś w stanie oszacować samemu i nawet nie musisz podawać marżowości czy działania się zwracają, czy też nie.

 

Spójrz na przykład estymacji:

criteo polska

 

Kto powinien spróbować Criteo?

 

Sklepy internetowe, które mają katalog produktów w ilości przynajmniej kilkudziesięciu rekordów oraz miesięczny ruch na sklepie przynajmniej 25 000 unikalnych użytkowników miesięcznie.

 

Czy jako agencja e-commerce możemy Ci pomóc?

 

Tak. Przede wszystkim  na początku, obiektywnie, na podstawie takich danych jak: branża, ilość unikalnych użytkowników, obecny współczynnik konwersji oraz średnia wartość koszyka, ocenimy potencjał tego narzędzia w Twoim biznesie i wspólnie ze strategiem z Criteo oszacujemy COS.

 

Jako agencja e-commerce doskonale znamy Google Display Network oraz Facebook Dynamic Ads, więc jeśli uznamy, że obecnie kampanie, które prowadzisz będą bardziej opłacalne niż Criteo, poinformujemy Cię o tym. Tutaj nie chodzi o to, żeby na siłę próbować Criteo, tylko żeby sprawdzić, czy z Twoich działań retargetingowych można wycisnąć więcej i otworzyć się na narzędzie, którego być może nie używa Twoja konkurencja, a to już na wstępie buduje przewagę.

 

 

Do estymacji możliwego % kosztu sprzedaży (COS) potrzebujemy:

 

 

 

Foto: http://www.brettwalshphotography.com

Marcin Rudzik

CEO w agencji e-commerce Brand Active, właściciel sklepu internetowego strazackie.pl, a także prowadzący podcast Merytorycznie o eCommerce. Doradza i udziela konsultacji w zakresie e-commerce, a jego specjalizacje to przede wszystkim strategie i audyty e-commerce oraz customer experience management.